Kreatywność

//Kreatywność

Kreatywność

Kreatywność a zdrowie psychiczne.

W ciągu ostatnich 25 lat występowanie depresji i stanów lękowych wśród młodych ludzi wzrosło o 70%. Szacuje się, że jedna na cztery osoby w przedziale wiekowym 16-25 doświadczyła myśli samobójczych, oraz że wszyscy prawdopodobnie odczuwamy skutki tych problemów naszych najbliższych znajomych.

To zatrważające statystyki, a co gorsza, liczby mają znacząco wzrosnąć w ciągu kolejnych pięciu lat. Można wskazać oczywiste przyczyny: rozrost mediów społecznościowych, presję finansową, czy promowany w mediach nieosiągalny wzorzec piękna. Tempo życia i wyścig szczurów też odciskają swoje piętno, co ostatnio wyraźnie widać również w branży mody. Z powodu zawrotnego tempa wielu słynnych projektantów odeszło z prestiżowych stanowisk w czołowych domach mody.

Nic dziwnego, że w 2015 roku pewne islandzkie badanie wskazało na istnienie genetycznego powiązania kreatywności i chorób psychicznych. Wyniki sugerują, że przez pewne geny 25% kreatywnych ludzi jest bardziej podatnych doświadczenie schizofrenii lub zaburzeń afektywnych dwubiegunowych. Wygląda na to, że kreatywność i zdrowie psychiczne są nierozerwalnie połączone, ale jak i dlaczego?

Artyści od dawna przelewali swój stan psychiczny na prace. Na przykład u Picassa wyraźnie widać przejście między okresem błękitnym a różowym. Ta zmiana dokonała się, gdy jego bliski przyjaciel, Carlos Casagemas, popełnił samobójstwo. Picasso wpadł w depresję — wtedy z jego obrazów zniknęły charakterystyczne, barwne plamy. Zastąpiły je melancholijne, lazurowe odcienie. Okres błękitny trwał cztery lata, a potem nastał różowy, w którym niebieski zastąpiły radosne odcienie czerwieni i pomarańczowego. Jak powiedział sam Picasso, „Sztuka wypłukuje z duszy kurz życia codziennego”.

Mark Rothko jest kolejnym przykładem. Jego zmieniający się stan psychiczny odbija się w doborze barw na jego obrazach. Wielkie płótna pokryte różnymi kolorami słyną z wpływu na widza. Po zdiagnozowaniu u artysty tętniaka aorty, kolory zaczęły przechodzić w szarości. Na krótko przed samobójstwem, Rothko namalował jeden z ostatnich obrazów — „Untitled, Black on Grey”. Czarno-szare płótno oddawało jego stan umysłu.

Po wejściu do sali z jego obrazami w muzeum Tate Modern, widza od razu przytłaczają emocje. To przypomina, jak wielki wpływ może wywierać na nasz sztuka. Założyciele nowej inicjatywy to rozumieją. Artysta Tim A. Shawa i kuratorka Niamh White stworzyli Hospital Rooms, akcję charytatywną, która zaprosiła znanych artystów współczesnych do odświeżenia oddziałów w szpitalach psychiatrycznych w Anglii swoimi pracami.

„Sztuka i zdrowie psychiczne mają dobrze udokumentowane powiązania. Wiele z najbardziej podziwianych dzieł sztuki pokazuje wewnętrzną traumę”, wyjaśnia Niamh. „Te zminiejszyły siłę tematu tabu, jaki otacza się zdrowie psychiczne i pokazały, że to część życia”.

Być może właśnie dlatego w pracach artystycznych geniuszy można dostrzec tragiczne odbicie ich historii. Lee Alexander McQueen często badał najmroczniejsze zakamarki psychiki, zmieniając je w kreacje i niesamowite widowiska na wybiegu. To nie tajemnica, że McQueen sam walczył z chorobą psychiczną, a gdy zmagał się z tymi emocjami, tworzył najlepsze dzieła. Jak powiedział kiedyś malarz Francis Bacon, „Uczucia rozpaczy i smutku są dla artysty bardziej przydatne niż zadowolenie, bo wyostrzają wrażliwość”.

W inicjatywie Hospital Rooms uczestniczy wielu artystów, m.in. Gavin Turk, Acconci Studio, Michael O’Reilly, Aimee Parrott, Joh Bates, Assemble oraz Nick Knight. Knight powiedział, że „najbardziej kreatywni i uznani ludzie, których znałem, w którymś momencie swojego życia napotkali trudności związane ze zdrowiem psychicznym. Wydaje mi się, że to bardzo ważne, by otoczenie wrażliwych pacjentów będzie przyjemniejsze i bardziej pobudzające. Przełoży się to na powrót do zdrowia”.

W ramach projektu będą prowadzone również warsztaty, prowadzone przez wspomnianych artystów. Dzięki temu pacjenci będą mogli wyrazić swoje myśli i uczucia w twórczy sposób. Podobną funkcję spełnia Towarzystwo Przyjaciół Tworek — Amici di Tworki. Zostało założone w latach 90. przez dyrektorkę Szpitala w Tworkach, dr Marię Pałuba. Jego współtwórczynią była również Ewa Kuryluk. Projekt, który początkowo miał wprowadzić do szpitala terapię przez sztukę i gromadzić fundusze, wsparli artyści z Polski i świata. Amici di Tworki działa również na rzecz praw psychicznie chorych ludzi i walczy z piętnowaniem tej grupy. Współdziała także z innymi światowymi programami, np. „Art Against Stigma” czy „Schizophrenia — Open the Doors”. Amici di Tworki ma pomóc ludziom w trudnej sytuacji wrócić do społeczeństwa. W jego ramach organizowane są m.in. warsztaty, terapie zajęciowe (np. z ceramiki i malarstwa) oraz wystawy prac pacjentów.

Chociaż badanie z 2015 roku sugeruje, że istnieje genetyczne powiązanie między wrażliwością a zdrowiem psychicznym, wielu wciąż dodaje, że każdy jest podatny na te choroby, bez względu na branżę czy szkołę. Jasne jest, że twórczość jest dla pacjentów sposobem na znalezienie ujścia emocji i leczenie.

Organizacja charytatywna Young Minds zgadza się z tym. „Kreatywność jest bardzo ważnym środkiem terapeutycznym dla wielu młodych ludzi, którzy cierpią. Dzięki niej mogą wyrazić swoje emocje i przeżycia. Wiele rodzajów terapii korzysta ze sztuk plastycznych i muzyki, aby pomóc w leczeniu”, wyjaśnia Lucie Russell z organizacji.

„To mit, że młodzież na artystycznych kierunkach jest bardziej podatna na choroby psychiczne. Każda młoda osoba jest na nie narażona. Pielęgnowanie kreatywności w szkołach i na uczelniach wyższych może być dobrym sposobem na pomoc. Dzięki temu młodzież może wyrazić siebie i stworzyć język swoich uczuć”.

Jeśli przyjrzymy się pracom artystów, które są wyraźnie zniekształcone przez emocje, zauważymy, że ich twórczość pomagała im w jakiś sposób uciec od problemów. McQueen powiedział kiedyś: „Moda powinna być formą ucieczki, a nie więzieniem”. Sztuka odkrywa kluczową rolę w wydostawaniu się z tej celi. Dlatego akcje jak Hospital Rooms i Amici di Tworki są tak istotne, szczególnie w świetle ostatnich cięć finansowych w sektorze sztuki. To ona daje nam rozwiązanie wielu niewytłumaczalnych problemów i potrafi znormalizować coś wcześniej piętnowanego. Jak powiedział Francis Bacon, „jeśli możesz o tym mówić, to po co to malować?”.

Używki, a kreatywność.

Co łączy Beethovena, Poe, Hemingwaya, Pollocka i Sokratesa oprócz tego, że ich twórczość wywarła ogromny wpływ na kolejne pokolenia myślicieli, pisarzy, muzyków oraz całe rzesze innych artystów? Według niektórych teorii – alkohol, który był podstawowym paliwem napędzającym ich wyjątkową kreatywność.

Aby sprawdzić, czy kulturowe przekonanie o dobroczynnym wpływie alkoholu na proces twórczy jest czymś więcej niż tylko literacką fikcją, Andrew Jarosz razem z zespołem z Univeristy of Illinois w Chicago zaprosili 40 zdrowych mężczyzn i połowie z nich pozwolili się napić. Pozostali panowie znaleźli się w grupie kontrolnej.

W pierwszej części eksperymentu uczestnicy zapamiętywali słowa przy jednoczesnym rozwiązaniu zadań matematycznych. W ten sposób naukowcy monitorowali pojemność pamięci operacyjnej badanych, której jednym z zadań jest kontrola uwagi. Następnie połowa panów otrzymywała do wypicia drinka składającego się z jednej części wódki oraz trzech części soku żurawinowego (ilość wódki była dopasowana do wagi każdego z mężczyzn). W trakcie spożywania alkoholu uczestnicy oglądali film „Ratatuj”. Grupa kontrola robiła dokładnie to samo, jednak nie piła alkoholu.

Po upływie około godziny, gdy poziom intoksykacji alkoholem osiągnął szczyt – między .06% a .07% (mierzony za pomocą alkomatu), następował drugi pomiar pojemności pamięci operacyjnej, a zaraz potem panowie rozwiązywali Remote Associates Test (RAT), który mierzy poziom kreatywności. Test RAT składa się z serii zadań, polegających na znalezieniu słowa, które najlepiej łączy trzy wcześniej podane słowa.

Niestety jest to test, który trudno przełożyć prawidłowo na język polski, dlatego posłużymy się amerykańskim przykładem. Jakie słowo najlepiej łączy te trzy wyrazy: lick, mine, shaker?* (prawidłowa odpowiedź na końcu artykułu). Po rozwiązaniu każdego z zadań uczestnicy określali w jaki sposób doszli do rozwiązania – czy powoli w sposób strategiczny eliminując niepasujące słowa, czy odpowiedź pojawiła się nieoczekiwanie w ich głowie (ang. Aha! effect).

Okazuje się, że w ludowej mądrości rzeczywiście można znaleźć ziarno prawdy. Mężczyźni, którzy znajdowali się pod umiarkowanym wpływem alkoholu rozwiązali istotnie więcej zadań (58%) w teście RAT niż ich trzeźwi koledzy (42%). Dodatkowo czas jaki potrzebowali na rozwiązanie jednej zagadki (11,54 s) był o prawie cztery sekundy krótszy w porównaniu do grupy kontrolnej (15,24 s). W przypadku subiektywnej oceny także znaleziono różnicę. Uczestnicy pijący alkohol twierdzili, że odpowiedź pojawiała się w ich głowach raczej nieoczekiwanie niż w wyniku określonej strategii.

Jarosz i jego zespół odpowiedzi na pytanie o to, w jaki sposób alkohol zwiększa naszą kreatywność, upatruje w liczbie słów zapamiętanych przez badanych. – Otrzymane wyniki sugerują, że u osób pijących alkohol wystąpił niewielki deficyt w funkcjach wykonawczych, za które odpowiedzialna jest pamięć operacyjna – tłumaczy Jarosz. I dodaje, że może to prowadzić do osłabienia uwagi, której możliwości filtrowania docierających do nas bodźców są ograniczone.

– To chwilowe osłabienie procesów hamujących ilość „rozpraszających” informacji, może mieć dobroczynny wpływ na wykonanie zadania, ponieważ uzyskujemy dostęp do wskazówek, które w normalnych okolicznościach zignorowalibyśmy. Nie bez znaczenie jest też pozytywny nastrój, który jak pokazują badania, odgrywa znaczącą rolę w kreatywnym rozwiązywaniu problemów – podsumowuje wyniki badań Jarosz.

Po trawce jesteśmy bardziej kreatywni?

Na pewno znajdziemy wiele relacji osób zgadzających się z twierdzeniami Kamila Sipowicza. Zarówno przez artystów ale także i naukowców. Zwolennikiem marihuany jako pobudzacza wyobraźni i kreatywności był chociażby Carl Sagan, fizyk i znakomity popularyzator nauki. W artykule do książki „Marihuana reconsidered” pisał m.in.: „moje doświadczenia z marihuaną ogromnie zwiększyły moje docenianie sztuki”.

Również psycholog i memetyk dr Susan Blackmore jest głośną orędowniczką palenia marihuany. Na jej stronie możemy znaleźć artykuł w którym pisze: „Niektórzy palą gandzie dla relaksu czy zabawy, ale dla mnie to coś więcej. W zasadzie, mogę szczerze powiedzieć, że bez marihuany większość moich naukowych odkryć nie miałaby miejsca, jak również większość moich książek o psychologii i ewolucji nie została by napisana.”

Również słynny Steve Jobs, współzałożyciel Apple, mówił o marihuanie w kontekście doświadczeń rozwijających jaźń. W dokumentach, które niedawno poznaliśmy czytamy: „Najlepiej jak mogę opisać efekty marihuany i haszyszu to uczucie zrelaksowania i kreatywności.”

Fenomenem, który wielu użytkowników marihuany opisywało z własnych doświadczeń, zajęła się także nauka. Wiele prac opisywało jak marihuana wpływa na rozszerzenie pola zmysłów i otwarcie umysłu. Dla przykładu kreatywność definiowana jako „wieloaspektowość myślenia” została zbadana w pracy Maurice’a Bourassa oraz Pierre’a Vaugeoisa. Znajdziemy także prace mówiące o tym, że marihuana pobudza aktywność mózgu.

Dlatego możemy z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że marihuana rzeczywiście wpływa na kreatywność. Czy jednak powinniśmy wyciągnąć z tego takie wnioski, że w stołówkach kampusów akademickich oraz w parkach technologicznych powinny być refundowane skręty?

Kwestia kreatywności w rozumieniu tworzenia nowych, innowacyjnych pomysłów jest często poruszanym tematem w artykułach prasowych, publikowanych na różnego typu stronach internetowych, a także w materiałach wideo. Jest to jedna z tych zdolności, które okazują się bardzo przydatne na każdym etapie naszego życia, w życiu osobistym i zawodowym, ceniona przez pracodawców i coraz częściej wymagana od pracowników. Jak rozwijać kreatywność?

Bariery rozwoju kreatywności

Czy pamiętasz swoje zabawy z okresu dziecięcego? Wtedy na pewno nie narzekałeś na brak pomysłów. Potrafiłeś wymyślać tysiące scenariuszów zabawy. Gdy zacząłeś edukację w szkole zaczęto uczyć cię myślenia streotypowego, podawano właściwą interpretację wiersza czy rozwiązanie danego problemu badawczego zwalniając cię przy tym z konieczności aktywnego myślenia. W dorosłości takie stereotypy mogłeś przenieść na grunt życia zawodowego i prywatnego rozwiązując swoje problemy jednotorowo. Brak zainteresowania indywidualnym potencjałem danego ucznia sprawił, że twoja kreatywność niejedokrotnie została uśpiona. Warto posłuchać  bardzo dobrego wykładu Kena Robinsona na temat systemu nauczania i blokowania kreatywności w szkołach:

Wśród innych powodów zahamowania kreatywności ważne wydają się trzy poniższe:

  • sposób myślenia o sobie- wpaja się nam, że tylko jednostki są geniuszami i charakteryzują się kreatywnością, ale to nieprawda- każdy z nas ma w sobie potencjał, każdy jest kreatywny
  • opinie innych osób- czy choć raz miałeś motywację do zrobienia czegoś nowego, rozwinięcia skrzydeł, a ktoś zanim zdążyłeś wystartować podciął ci je? Krytyka często wypowiadana potrafi sprawić, że faktycznie zwątpimy w swoje siły i możliwości
  • lęk przed porażką- to czynnik bardzo silnie ograniczający, zwłaszcza jeśli taka porażka powoduje załamanie zamiast refleksji i wyciągania wniosków

Jak pobudzić swoją kreatywność

Jest wiele sposobów na rozwijanie swojej kreatywności. Najpierw jednak musisz sobie uświadomić, że w tobie, jak zresztą w każdym są pokłady kreatywności. Z kreatywnością rodzisz się, to jest zdolność twojego mózgu. Co możesz zrobić żeby ją pobudzić:

  •  czerp pełnymi garściami z innych dziedzin wiedzy niż z tej, w której jestes specjalistą. Dobrym pomysłem jest podróżowanie, czytanie książek, artykułów, oglądanie filmów, uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych. Zmiana otoczenia generuje inne myślenie i powoduje przypływ nowych pomysłów do głowy
  • noś zawsze przy sobie notes i zapisuj wszystkie swoje pomysły w momencie, kiedy pojawią się w twojej głowie.   Pamięć jest ulotna, do tego co zostało zapisane zawsze możesz wrócić i skorzystać z tej wiedzy w odpowiednim dla ciebie momencie. Nigdy nie odrzucaj żadnego pomysłu na początku-  nie myśl w ten sposób: ,,to głupie”. Każdy pomysł, nawet ten najbardziej abstrakcyjny przemyśl
  • ćwicz kreatywność grając w rożnego typu gry strategiczne i planszowe, zainwestuj w ćwiczenia umysłu
  • zmień perspektywę patrzenia na różne rzeczy. Na początku jeśli masz jakiś pomysł, możesz zapytać co myślą o nim inni, jak rozwiązaliby dany problem, gdyby byli na twoim miejscu, Później możesz spróbować samodzielnie zadawać sobie pytania: co powiedziałby na ten temat matematyk, grafik, nauczyciel języka polskiego itp.
  • twórz samodzielne rozwiązania. Żyjemy w epoce łatwego dostępu do Internetu, możemy w wyszukiwarkę wpisać każdą frazę mając pewność, że wyświetli nam się lista odpowiedzi na nasze pytanie. Owszem takie inspiracje ze strony innych są wartościowe, ale jeśli chcesz być kreatywny musisz, zanim sięgniesz po pomoc próbować formułowania samodzielnych, indywidualnych rozwiązań.
  • znajdź czas na relaks- jeśli od dłuższego czasu nie możesz nić wymyślić zrób sobie przerwę, weź prysznic, napij się kawy, zajmij się czymś innym- najbardziej twórcze pomysły przychodzą do głowy w najmniej oczekiwanym momencie.
  • Vedic Art sposobem na pobudzenie kreatywności. Jednym ze sposobów rozwoju kreatywności jest malarstwo intuicyjne. Dzięki tego typu kursom możesz wesprzeć swój rozwój zarówno osobisty jak i duchowy.  W warsztatach mogą uczestniczyć wszyscy, gdyż nie ma on na celu nauki malowania. Malowanie jest tylko  narzędziem, które ma pomóc w drodze do odkrycia oraz rozwijania swojej  kreatywności. Takie warsztaty prowadzi m.in. Pani Wiloetta Stalmach, założycielka strony http://miniarte.pl, lutnik z zawodu, która razem z mężem prowadzi pracownię lutniczą.
2018-09-24T12:28:16+00:00
Język »